czwartek, 24 listopada 2016

10 rzeczy, których nie powinieneś kupować nowych.


jak oszczędzać



Żyjemy w epoce galopującego konsumpcjonizmu. Kupujemy, używamy i wyrzucamy, po czym znowu kupujemy i tak w kółko. Aż nie skończy się kasa w portfelu. Wmawia się nam, że musimy mieć wszystko, koniecznie najwyższej jakości i koniecznie nowe. Przy czym słowo nowe jest tu słowem kluczem. Jest bowiem cała masa rzeczy, których nie musimy i nawet nie powinniśmy kupować nowych.

Przyjrzyj się zawartości swoich szaf i poszukaj ile rzeczy w nich zalegających to produkty, które użyłeś dosłownie klika razy. Następnie zadaj sobie pytanie : „ Czy coś by się stało gdybym ten kilka razy używany przedmiot kupił z drugiej ręki dużo taniej?” A no pewnie to by się stało, żebyś najzwyczajniej na świecie nie przepłacił.

Wiem i doskonale rozumiem, że w świecie, gdzie wmawia się nam, że kupowanie to cudowna wręcz czynność i gdzie każdy musi mieć wszystko na własność, trudno jest znaleźć chwilę czasu na krótką refleksję nad przedmiotem, który zamierzamy kupić. Nie pomagają nam w tym także specjaliści od marketingu, którzy za pomocą specjalnych technik kierują naszymi wyborami. Nie mniej jednak czasami warto jest zadać sobie trochę trudu, chwilę pomyśleć, przekalkulować i kupić coś z drugiej ręki. Dzięki temu czasami jesteśmy w stanie zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy.

Rzeczy, których nie warto kupować nowych:


  1. Książki- Większość książek, które kupujemy czytamy tylko raz i odstawiamy je na półkę. Czy warto zatem kupować nowe książki? Może lepiej poszukać jakiś fajnych pozycji w antykwariacie lub na giełdzie rozmaitości? Możemy także spróbować poszukać interesującej nas książki w publicznej bibliotece- rozwiązanie trochę oldschoolowe, ale darmowe :)
  2. Ubrania- Ciuchy są kolejnym przykładem rzeczy, których nie musisz kupować nowych. W każdym większym mieście znajdziemy kilkanaście lumpeksów, w których za grosze możemy wygrzebać coś dla siebie. Pamiętacie imprezy typu Swap z poprzedniego artykułu? To także jest wspaniały sposób na skompletowanie garderoby za niewielkie pieniądze.
  3. Ubranka dla dzieci- Maluchy do drugiego roku życia rosną tak szybko, że ledwo co nadążamy z wymianą noszonych przez nie ubranek. Zdarza się, że w ciągu miesiąca potrafią przeskoczyć o jedną rozmiarówkę. Jaki więc jest sens kupować nowe ciuszki, w których nasz maleńki skarbeniek pochodzi kilka tygodni? W takim razie lepiej popytajmy o ubranka swoich znajomych, założę się, że szybko znajdzie się kilku chętnych, którzy z przyjemnością pozbędą się kilku zalegających im worków z ubraniami.
  4. Zabawki- Dzieci szybko wyrastają z noszonych przez siebie ciuchów, ale także szybko wyrastają z używanych przez siebie zabawek. Maty edukacyjne, gadające piłki, czy inne zabawki interaktywne dobrych marek np. Fisher Price są bardzo drogie, ale także wręcz niezniszczalne. Śmiało więc możemy kupić je z drugiej ręki- w ten sposób zaoszczędzimy kasę, a możemy mieć pewność, że zabawka będzie w niemalże idealnym stanie.
  5. Akcesoria dziecięce- Wózek, bujaczek, nosidełko, laktator, sterylizator, fotelik do karmienia i wiele wiele innych to produkty, których używa się tylko przez określony czas i to czas na tyle krótki, że przedmioty te nie mają szans się ani zniszczyć ani zepsuć. Jeśli zatem planujesz w najbliższym czasie zakup tego typu przedmiotów, śmiało możesz pomyśleć nad zakupem używanych.
  6. Suknia ślubna- Jest to idealny przykład produktu, który używany jest tylko raz w życiu. Jeśli Panna Młoda nie obleje się barszczem, nie podpali przy krojeniu torta lub nie wpadnie po pijanemu w żywopłot to możemy mieć pewność, że zakupiona przez nas z drugiej ręki suknia będzie w nienagannym stanie.
  7. Rower- W internecie jest cała masa ogłoszeń typu „Sprzedam rower”, gdzie znajdziemy zarówno tanie rowerki z marketów jak i profesjonalny sprzęt za kilkanaście tysięcy złotych. Wybór jest przeogromny. Jeśli dobrze pogrzebiemy to na pewno uda nam się znaleźć ciekawą ofertę z rowerem, który będzie spełniał nasze wymagania. ( Dodam tylko, że w taki sposób w zeszłym roku moja kochana żonka kupiła rower dla siebie- używany jeden sezon, stan idealny, cena niższa o 400 zł niż nówka w sklepie)
  8. Auto- Kolejnym świetnym przykładem produktu, którego niezbyt opłaca się kupować nowego jest właśnie samochód. Statystyki pokazują bowiem, że już w momencie wyjazdu auta za bramę salonu traci się od kilku do kilkunastu procent zapłaconej chwilę wcześniej kwoty, a po trzech latach użytkowania wartość samochodu spada niemal o połowę. Oczywiście im starsze jest auto, które zamierzamy kupić tym większe jest ryzyko potencjalnej awarii, ale pomimo tego i tak zakup dobrej „używki” powinien być dla nas bardziej opłacalny.
  9. Elektronarzędzia – Jeśli nie jesteś osobą, którą będzie z zakupionych narzędzi korzystać codziennie, to śmiało możesz rozważyć zakup sprzętu używanego. Czy jest sens ładować kilka stówek w np. nowiutką pilarkę, którą przetniesz kilka deseczek rocznie? Lepiej chyba będzie zainwestować te same pieniądze w używany sprzęt, ale za to najwyższej klasy. Możemy także sprawdzić w internecie, czy przypadkiem ktoś w naszym mieście takiego sprzętu nie zechce nam wypożyczyć. Może bowiem okazać się, że kupno nowego narzędzia wcale nie jest opłacalne, skoro za grosze możemy sobie taki sprzęt wypożyczyć kiedy tylko mamy na to ochotę.
  10. Gry komputerowe- Jeśli nie jesteś maniakiem, który musi mieć gry dniu światowej premiery, to spokojnie możesz kupować gry z drugiej ręki. W internecie znajdziesz klika serwisów, na których odbywa się handel i wymiana używanych gierek, zarówno na PC’eta jak i na wszelkiego rodzaju konsole. Zajrzyj np. na Game Trade.pl.


Podsumowanie


Pomysł z kupowaniem rzeczy używanych pewnie dla wielu z Was wyda się nieco kontrowersyjny, bo przecież na zakupiony w ten sposób sprzęt nie mamy gwarancji, nie wiemy czy sprzęt, który zakupiliśmy się zaraz się nie popsuje lub czy przypadkiem nie kupujemy towaru, który pochodzi z kradzieży itp. OK, takie obawy są jak najbardziej na miejscu, ale możemy w znacznym stopniu obniżyć to ryzyko jeśli kupimy sprzęt dobrej klasy od wiarygodnego sprzedawcy.

Oczywiście nie wszystko w taki sposób da się kupić i nie wszystko się opłaca. Sami musimy dokonać potrzebnej analizy. Ja w dzisiejszym artykule wypisałem tylko parę przykładów sprzętów, których nie musimy i nie powinniśmy kupować nowych, ale lista ta zapewne może zostać powiększona o jeszcze klika pozycji.

Jeśli zatem znasz jakiś produkt, który wpasowywałby się w przedstawioną przeze mnie koncepcję, to podziel się tym w komentarzu. Napisz również co sądzisz na temat kupowania rzeczy używanych i jakie masz doświadczenia na tym polu.

Pozdrawiam/Wojtek

10 komentarzy:

  1. Wszystko zależy od jakości sprzętu stopnia zużycia. Na samochód nowy mnie póki co nie stać, natomiast widzę różnice w postaci zazwyczaj bezproblemowego użytkowania przez pierwsze kilka lat.
    W przypadku dziecięcych artykułów jeśli nie pochodzą ze znanego źródła (od rodziny) to wolę nowe ze względu na wciąż kształtującą się odporność dziecka - a wypranie używanych ubranek nie zawsze rozwiąże sprawę definitywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Kupując nowe auto, prosto z salony mamy bardzo duże prawdopodobieństwo, że przez najblizsze 5 lat nic nie powinno się dziać, ale kupujac auto np. pięcioletnie za połowę ceny salonowej, mamy także duże szanse na to, że auto pojeżdxi jeszcze drugie tyle bez większej awarii i dodatkowo jeszcze mamy kilkanaście tyśięcy zł. w portfelu. Co do dzieciecych ciuszków, to zdażalo mi się kupować używane, ale nigdy nie była to bielizna (bodziak czy pajacyk), ale bluzy, spodnie, kurteczki buty to i owszem. Ale doskonale rozumiem obawy innych ludzi przed kupowaniem ciuszków dla dzieciaków od obcych osób.

      Usuń
    2. szczerze nie widzę różnicy pod względem higieny i bezpieczeństwa pomiędzy ubrankami używanymi przez kogoś, a leżącymi w sklepie i dotykanymi przez wszystkich. jedne i drugie trzeba porządnie wyprać (można wcześniej jeszcze dla pewności wymrozić) i są bezpieczne :)

      Usuń
    3. Idą mrozy, więc będzie można mrozić nawet na balkonie ;)

      Usuń
  2. Samochód czy rower może być jak najbardziej używany, ale książki lubię nowe bo uwielbiam ich zapach. Co do ciuchów zdarza mi się kupić coś używanego ale też wolę nowe, choć nie kupuję dużo. Generalnie wyznaję zasadę - kupuj tylko tyle, ile potrzebujesz. Dotyczy to tez żywności i kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasada "kupuj tylko tyle ile potrzebujesz" jest podstawową zasadą jeśli chodzi o oszczędzanie. Niestety żadko kiedy się do niej stosujemy. Wmawia się nam, że musimy mieć więcej i więcej. Trudno z tym walczyć, ale na pewno warto :)

      Usuń
    2. Mam tak samo, jeśli chodzi o książki to również ja muszę mieć je od nowości i w nie naruszonym stanie. Może faktycznie większość z nich przeczytam tylko raz, ale jestem miłośniczką biografii dlatego każdą jedną po przeczytaniu odkładam na półkę i aż miło się patrzy jak kolekcja rośnie co raz większa.

      Jeśli chodzi o rzeczy nowe a używane - samochodu też raczej nie kupiłabym nowego, no chyba że byłoby mnie na to stać, jednak jako że gustuję głównie w markach uznawane za premium raczej wątpię że dojdzie kiedyś do tego by było mnie stać na taki nowy ;-)

      Usuń
  3. Ja nie mam problemu z kupywaniem bez sensu, bo z natury jestem oszczędna. Ale fakt czasem pokutuje we mnie przekonanie że jak to nic nowego nie mieć. Walczę z tym. Dziecię ubranka miało od rodziny. Niektóre zabawki i książeczki też. Mój rower kupiłam za symboliczną złotówkę. A suknię ślubną wypożyczyłam w salonie (chociaż czasem żaluje że nie kupiłam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kupować nowe rzeczy. Nikt kimonu za to krzywdy nie zrobi. Warto tylko czasem zastanowic się czy po prostu warto. Cieszę się, że jest jednak wielu ludzi na świacie, którzy nie ulegają trendom, portafią samodzielnie pomysleć i dzięki temu potrafią zarządzać swoim portfelem i gromadzić oszczędności. Gratulacje!

      Usuń
  4. Świetny post. :-) Skłaniający do myślenia. Dzięki tym pomysłom, można dużo zaoszczędzić. Pozdrawiam!
    http://skrace.pl/34995

    OdpowiedzUsuń